Gdziekolwiek bym nie pojechał, zwykle mój umysł woła “tu można wpaść z parą młodą”. Toteż odpowiedź nasuwa nam się sama. Jednak nie wiem, czy dzieje się tak ze względu na moją miłość do fotografii, podróżowania i pracy modelami czy faktycznie każde miejsce nadaje się do uwiecznienia.

Przyznam Ci się szczerze, że przez dłuższy czas miałem zawahanie, którą stronę uznać za słuszną. Człowiek, mimo krótkiej przygody zawodowej w fotografii, zwiedził wiele miejsc, które były albo zwykłymi polami w okolicach Berlina albo zamkami na Śląsku. Zewsząd jednak przywoziłem zdjęcia, które zapadły mi w pamięć. Z których jak i ja tak i pary młode są zadowolone. W niepewności jednak trzymało mnie to, że nie wszystko do siebie pasuje. Nie każda stylizacja pasuje aby wybrać się do lasu albo do pokoju hotelowego. 

Im bardziej się w to zagłębiałem tym coraz częściej mówiłem sobie “kurde, nie wiem”. W mediach społecznościowych stworzyłem ankietę. Zadałem Wam pytanie, na które teraz odpowiadam. Zdecydowana większość z Was odpowiedziała “TAK”. To był chyba również kluczowy moment, który uświadomił mi, że zaczynam zagłębiać się nie w tym rozdziale co trzeba. Bo nie pytasz “czy para młoda pozować może w fabryce broni”, tylko czy każde miejsce pasuje na sesję zdjęciową. Zatem, odpowiedź brzmi: tak, jak najbardziej!

W ubiegłym roku (tj. 2020) trafiła do mnie znakomita para młoda: Magdalena i Sebastian. Ich marzeniem było aby sesja ślubna odbyła się w Dreźnie oraz w Poczdamie. Dwie znakomite lokalizacje, które łączy przede wszystkim zabudowa. W obu przypadkach są budynki … Pierwszego dnia, po sesji w mieście oddalonym od stolicy naszych sąsiadów na południe, blisko 3 godziny jazdy samochodem (z buta będzie to około 38 godzin), zaproponowałem poranną podróż w pole. Zupełnie coś innego, coś co mogliśmy wykonać w okolicach Szczecina, nie musząc wpisywać w kalendarz weekendowej delegacji. I to było to! Poranne pole dało mi coś, czego później pewnie by mi brakowało ale nie wiedziałbym czego.

Wyjazd, który wówczas przeżyłem jest nie do zapomnienia. Z resztą jak każdy inny o którem mogę mówić dniami i nocami. Każda taka podróż uczy mnie, czegoś nowego. Co z pewnością zostanie na bardzo długo. Także łączy nas, tworzy nowe, bliższe znajomości …

Jak już dobrze zauważyłeś, w większości artykułów na tej stronie występują goście. Dziś, mam okazję przedstawić Ci Marcina. Rewelacyjnego fotografa jak i dokumentalistę. Człowieka z ogromną pasją do aparatów w różnej formie. Wykorzystuje je nie tylko do zdjęć ale również do tworzenia filmów. Marcinie, oddaję Ci głos …

Są napewno miejsca w których było by ciężko zrobić sesję zdjęciową np. na wyspie Sentinel gdzie miejscowe plemię które tam żyję zabija każdego kto znajdzie się na wyspie, lecz po za tym sądzę że tam gdzie sięga nasza wyobraźnia i przede wszystkim nasze chęci czy poświęcamy dużo czasu na szukanie miejscówek, które są wyjątkowe lub te które będą nam pasowac to danego tematu sesji jaką aktualnie realizujemy, napewno sa też miejsca na które potrzebujemy zgody właścicieli, lub nie raz urzędów administracyjnych chodzi o jakieś fabryki, opuszczone budynki czy zabytki, więc jeżeli nie idziemy na łatwiznę i poświęcimy troszkę wysiłku to napewno się opłaci zdobyć dostęp lub odnaleźć ciekawe miejsce dla naszych zdjęć, które napewno wzbogaci nasze portfolio.

Marcin Pech

Dziękuję.